sobota, 14 stycznia 2017

Fit ptasie mleczko


Dzisiaj mam dla Was przepis na fit ptasie mleczko, które przygotowałam razem z Magdą ze strony wiem-co-jem.pl i nagrałyśmy filmik z produkcji! Przepis jest dziecinnie prosty i bardzo szybki, więc nie martwcie się, że zajmie on Wam dużo czasu i będzie po nim bałagan, ponieważ tak nie będzie ! :)

FILMIK


Wartość odżywcza w 100g:
kcal: 455
Białko: 46,3g
Tłuszcz: 17,3g
Węglowodany: 28,3g

Składniki:
-400ml mleka kokosowego lub jakiegokolwiek innego mleka
-500g jogurtu naturalnego gęstego light
-24g żelatyny
-70g odżywki białkowej o smaku wanilii lub nugat
-4 łyżki ksylitolu
-kakao
-gorzka czekolada 70% (opcjonalnie)

Mleko należy podgrzać do zagotowania, zdjąć z ognia, wsypać żelatynę, ksylitol i bardzo dokładnie wymieszać. Mikserem ubić mleko przez ok 2 minuty, aby powstała pianka.
Jogurt wymieszać z odżywką białkową i dodać do mleka i wymieszać rózgą kuchenną.

Całą masę przelać do blaszki wyłożonej folią spożywczą i ostawić do całkowitego stężenia na ok 2-3h.

Po tym czasie wyjąć ptasie mleczko, pokroić na kawałki, obsypać kakaem i polać gorzką czekoladą.

Smacznego !

ENGLISH
-400ml coconut milk or any milk
-500g natural greek yoghurt
-24g gealtine
-70g protein powder
-4 tbs xylitol
-dark coco
-dark chocolate at least 70%

Preheat milk in a saucepan add xylitol and gelatine. Take it out of the heat and stir well until all gelatine has dissolved. Beat for 2 minutes with electric mixer to get fluffy texture.
In other bowl combine well protein powder and greek yoghurt. Add yoghurt to milk and mix.
Pour the mixture into a baking pan filled with food wrap.
Set to the fridge for 2-3h.
After few hours take it of, cut into smaller pieces and sprinkle with coco powder and melted chocolate.

ENJOY !




niedziela, 18 grudnia 2016

Pavlova z kremem ciasteczkowym


Krucha z wierzchu, wilgotna od środka beza z intensywnym kremem ciasteczkowym i serkiem mascarpone.
Składniki na 9 sztuk:
-200g białek
-250g cukru
-1 łyżeczka soku z cytryny
-1 łyżeczka skrobi ziemniaczanej
-szczypta soli


Nagrzać piekarnik na 180 °C.
Przygotować blachę, wysmarować ją masłem i na to położyć papier do pieczenia, masło jest po to aby papier się nie ruszał.
Białka ubić na sztywną pianę, następnie łyżka po łyżce dodawać cukier, piana będzie lśniła. Na sam koniec dodać sok z cytryny i mąkę. Wszystko wymieszać.
Masę wyłożyć na przygotowany wcześniej papier do pieczenia, zostawiając między sobą odstępy.


Wstawić do piekarnika i po 5 minutach zmniejszyć temperaturę do 140 °C. Piec przez 90 minut. Po tym czasie wyłączyć piekarnik i studzić w nim bezę, z wierzchu powinna być twarda.


Dodatkowo:
-krem ciasteczkowy (z tego przepisu)-150g serka mascarpone
-250g śmietanki kremówki 36%


Śmetankę ubić na sztywno i dodać serek mascrpone.


Na każdą bezę wykładać ubity krem śmietanowy i ciasteczkowy. 


Smacznego !




poniedziałek, 12 grudnia 2016

Krem ciasteczkowy - Speculoos



Na ostatnich moich warsztatach kulinarnych pokazałam jak przygotować krem ciasteczkowy. Wszyscy dosłownie oszaleli na jego punkcie. Tylko muszą to być koniecznie ciasteczka Speculoos, które dostaniecie w Auchanie. Przygotowanie zajmuje dosłownie chwilę, a krem możecie użyć do przełożenia ciast, bezy lub po prostu smarować na kromkę chleba.
Składniki na 3 słoiczki:
- 250 g kruchych ciasteczek (spekuloos) 
- 30 g masła
- 75 g mleka w proszku pełnotłustego
- 200 ml mleka

Do malaksera wrzucić połamane ciasteczka. W garnuszku rozpuścić masło, mleko i mleko w proszku. Odczekać minutę i zalać ciasteczka. Założyć przykrywkę i zmiksować do uzyskania gładkiej konsystencji. 
Przełożyć do słoiczków i przechowywać w lodówce do 1 miesiąca.

Smacznego !


wtorek, 29 listopada 2016

Piernik bezglutenowy


Bezglutenowy piernik, w smaku bardzo podobny do tego na zwykłej mące, a zapewne podbije nie jedno serce. Szybki w przygotowaniu i nie wymagający zbyt dużej pracy.   Składniki:
-1/2 łyżeczki cynamonu-1/2 łyżeczki gałki muszkatałowej-1/2 łyżeczki imbiru-1/2 łyżeczki soli-1/2 łyżeczki sody oczyszczonej-1 łyżka kakao-150g mąki ryżowej-100g mąki kukurydzianej-50g mąki ziemniaczanej-130g masła-2 jajka-130ml miodu-250ml mleka-100g orzechów włoskich-150g suszonych śliwek

Piekarnik nagrzać na 175st. C.
Masło, imbir, cynamon, gałkę muszkatołową, sól, kakao i miód rozpuścić w garnuszku. Zdjąć z palnika dodać mąki i sodę oczyszczoną i wymieszać. Masa bardzo zgęstnieje więc w między czasie dolać mleko i wymieszać do momentu aż nie będzie grudek. Dodać jajka, mieszając po dodaniu każdego. Na sam koniec wsypać bakalie. Masę przelać do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia i wstawić do piekarnika na 40-45 minut.Po tym czasie całkowicie wystudzić i polać rozpuszczoną czekoladą lub posypać cukrem pudrem.

Smacznego !


środa, 16 listopada 2016

Papryka faszerowana kaszą jaglaną



Faszerowana papryka kojarzyła mi się tylko z mięsem i ryżem, z tego względu że moja mama zawsze mi taką robiła. Jednak, przyszło do tego, że za każdym razem jak tylko odwiedzam dom to ja robię obiady i to ja decyduję o tym co będziemy jedli. A że jestem na kierunku dietetyka i mam świra na punkcie zdrowego jedzenia to właśnie takie dania zawszę staram się wymyślać. Paprykę zrobiłam z pieczarkami, cukinią, kaszą jaglaną i serkiem kozim.
Składniki na 4 papryki:
-4 papryki
-500g pieczarek
-200g szpinaku
-ząbek czosnku
-400g cukinii
-1 szkl. kaszy jaglanej (przed gotowaniem)
-120g serka koziego
-sól
-pieprz
-olej

Ugotować kaszę jaglaną.

Z papryk odkroić czapeczkę i wydrążyć środek.
W dużym garnku zagotować wodę i umieścić papryki, można tą czynność robić turami. Każda papryka musi być w gotującej się wodzie przez ok 3-4 minuty. Po tym czasie wyjąć i postawić otworem do dołu po to aby cała woda z nich spłynęła.

Czosnek drobno posiekać lub przecisnąć przez praskę i podsmażyć na małej ilości oleju, dodać szpinak, pokrojone pieczarki i doprawić do smaku. Jak wszystko zmniejszy swoją objętość i będzie rumiane zdjąć z ognia i odstawić na bok.

Na kolejnej patelni podsmażyć pokrojoną w kawałeczki cukinię i również doprawić. Ja osobiście bardzo lubię doprawiać warzywa przyprawą do mięs.

Środek papryki wysolić i wypierzyć po to aby miała smak, w innym razie całe danie będzie mdłe. Na dno wyłożyć kasze jaglaną na to serek kozi, grzyby i cukinię. Zamknąć pokrywką i wstawić do formy.

Papryki piec w piekarniku przez 45 minut w temp. 175st. C.

Podawać na gorąco.


Smacznego !





czwartek, 10 listopada 2016

10. urodziny kuchni + #NieWyrzucamŚmieci



W miniony wtorek miałam okazję uczestniczyć w 10. urodzinach kuchni +. Tematem przewodnim było #NieWyrzucamŚmieci. Cała kolacja była przygotowana przez szefa kuchni Aleksandra Barona i była zdecydowanie niestandardowa. Każde danie było z "odzysku", czyli przygotowane z rzeczy, których na codzień byśmy nie zjedli. Cała zabawa była w tym, że dopiero po zjedzeniu dowiadywaliśmy się co mieliśmy okazję spróbować. Bardzo mi się to podobało, ponieważ trzeba było mocno się skupić nad smakami. 
Zapraszam do obejrzenia krótkiego VLOGA z kolacji :)



Pierwszym smakiem był:







0.amuse bouche:
kiszone gniazdo jabłka z pestkami (oblane bardzo aromatycznym bulionem wege zrobionym z odpadków, kumulacja wszystkich 5 smaków ).
Po zjedzeniu tego pomyślałam sobie, że jest to coś innego, nowe smaki ale bardzo przyjemne. Kwaśnawe jabłko w sosie grzybowym.
Ocena: Bardzo dobra







1.produkty znalezione:
Żółciak siarkowy, uszak bzowy, kozia broda, chrobotek, kuklik pospolity, krwawnik

Talerz grzybów wyglądał tak, jakby ktoś przyszedł prosto z grzybów i wyłożył to co zebrał. Najlepszy był zdecydowanie żółciak siarkowy, niektóre nie miały żadnego smaku jednak było to przyjemne danie. Po zjedzeniu dowiedzieliśmy się, że są to grzyby zapisane jako niejadalne, lecz powinne być zapisane jako niejadane.
Ocena: Dobra +







2.odpadki
natka marchwi
skórki pomidora
ziarna pomidora
ziarna ogórka
obierki ziemniaczane
obierki z włoszczyzny
obierki z buraków
O dziwo mój faworyt ! Coś niesamowitego, bardzo dobrze przyprawione i wszystko łączyło się idealnie. Skórka z kiszonego pomidora uzupełniała to wspaniale. W tym daniu pokazano nam, że nigdy sami byśmy z tych produktów nie zrobili dania. Kto zachowuje obierki do późniejszego ich zjedzenia ??
Ocena: Celująca






3.przeterminowane produkty
śmietana z grzybem tybetańskim, mus z kiszonych cytryn
Jeśli chcecie zobaczyć moją dosłowną reakcję to proponuję obejrzeć vlog. Sam wygląd nie był najgorszy, jednak smakowo nie były to moje klimaty. Kwaśne, słone i trochę gorzkawe. Zdecydowanie nie.
Ocena: Niedostateczna







4.rzeczy niejadalne-odpadki i brzydkie produkty
Korzeń mangoldu (buraka liściowego) usmażony i podany jak stek, poprzerastany, miejscami łykowaty a miejscami delikatny (jak ribeye), o zaskakująco rewelacyjnym smaku. Korzeń smażony i pieczony, podany pod wytrawną włoską bezą z węglem. w niej korzenie dymki i pora.
Jak to zobaczyłam to myślałam, że to żart. A jednak nie. Na naszych talerzach wylądowały dosłownie korzenie. Z tego co wiem, niektórzy mieli części twardsze lub miększe, ja osobiście trafiłam na tą miękką i muszę przyznać, że byłam pozytywnie zaskoczona. Słodki w smaku i w konsystencji przypominający gotowanego buraka.
Ocena: Bardzo dobra 








5. deser
czekolada obrośnięta Aspergillus oryzae
(mus czekoladowy w półkuli, porośnięty białym grzybem)

Nie dostaliśmy deseru w całości, ponieważ zabrakło przerośniętego białego grzyba. I bardzo dobrze, bo inaczej pewnie część gości nie zdecydowałaby się go spróbować. Wizualnie - cudo. Smakowo tak samo, bardzo dobry kakaowy deser, delikatnie galaretowaty ale smaczny.
Ocena: Bardzo dobra



Podsumowując, cała kolacja miała na celu uświadomić nam jak można wykorzystywać produkty, które zazwyczaj lądują u nas w koszach. Wiadomo, raczej nikt nie odważy się na najbliższej kolacji ze znajomymi zaserwować talerza obierków, ale zdecydowanie zwrócimy uwagę na to co kupujemy i ile tego kupujemy.
Wystarczy się tylko zastanowić i wrócić pamięcią tydzień do tyłu i przypomnieć sobie co my sami w tym tygodniu wyrzuciliśmy do śmieci, bi było zepsute, po terminie lub źle wyglądało.
Pamiętajmy o tym, że mamy ten przywilej wybierać jedzenie takie na które sami mamy ochotę i nie marnujmy tego. Przemyślcie każde kolejne zakupy i postarajcie się zwracać na to większą uwagę.
Ja ten wieczór uważam za niesamowicie edukujący i ciekawy.



środa, 9 listopada 2016

Sernik OREO


Najszybszy sernik w mojej karierze i przy okazji jeden z lepszych. Połączenie ciasteczek Oreo z kremową masą serową daje niesamowity efekt organoleptyczny. 
Samo przygotowanie go zajmuje ok. 15 minut, więc nie jest on wymagający. 

Jeśli macie ochotę możecie również zobaczyć ten przepis na moim YouTube w wersji po POLSKU i ANGIELSKU :) ZAPRASZAM !

PL

EN


Składniki na tortownice 24cm:
-36 ciasteczek typu Oreo (kanapkowych*)
-800g sera twarogowego
-1/2 szkl. cukru
-1 szkl. mleka
-5 łyżek roztopionego masła
-8g żelatyny

*ciasteczka muszą mieć formę kanapki czyli ciasteczko-->wypełnienie-->ciasteczko

Ciasteczka oddzielić od wypełnienia do dwóch oddzielnych misek. Część casteczkową zblendować lub wsadzić do torebki i zmiażdżyć wałkiem na drobny mak.
Dodać do nich roztopione masło i wymieszać. Formę z papierem do pieczenia wyłożyć ciasteczkami i docisnąć palcami. Odstawić na bok na czas przygotowywania masy serowej.

Do garnka przełożyć ser i wypełnienie z ciasteczek, ustawić na średnią moc palnika i mieszać aż nie będzie grudek. Dodać cukier i również wymieszać. 
Podgrzać szklankę mleka, dodać żelatynę i bardzo dokładnie rozpuścić mieszając (upewnijcie się, że żelatyna nie została na dnie!!). Przelać mleko do masy serowej i wszystko podgrzewać mieszając. 

Gotową masę przelać na ciasteczkowy spód ozdobić wierzch i wstawić do lodówki na co najmniej 4h. Ja polecam zostawić go na całą noc. 

Po tym czasie serwować z oprószonym po wierzchu kakaem.

Smacznego !