wtorek, 26 maja 2015
Lody czekoladowe
Lody to moje ulubione słodycze. Tylko muszą spełniać jeden warunek, aby mi smakowały. Muszą mieć w sobie coś do chrupania, coś co czuć między zębami np. : orzeszki, kawałki ciasteczek, kawałki czekolady itd. Teraz kiedy sama mogę tworzyć idealne połączenia pierwszym z są bardzo intensywnie czekoladowe lody z kawałkami czekolady i kawałkami orzeszków ziemnych.
Do tego można powiedzieć, że są w miarę zdrowe ;p. Zamiast cukru dałam miód, a czekolada jest gorzka 70%.
Składniki:
-170ml śmietanki 36%
-270ml mleka
-100g gorzkiej czekolady
-3 łyżki kakao
-3-4 łyżki miodu
dodatkowo:
-20g pokrojonej drobno gorzkiej czekolady
-30g posiekanych orzeszków
Wkład od maszynki do lodów umieścić w zamrażarce na 12h przed kręceniem lodów,
Mleko podgrzać wmieszać kakao, wrzucić czekoladę. Mieszać do całkowitego rozpuszczenia czekolady. Na koniec jak mieszanina trochę ostygnie dodać miód.
Kremówkę ubić na sztywno, połączyć z masą czekoladową. Odstawić do lodówki do całkowitego wystygnięcia do ok. 5°C.
Wyjąć wkład i umieścić go w maszynce do lodów.
Ostudzoną masę przelać do maszynki. Włączyć maszynkę i kręcić lody. Pod koniec dodać kawałki czekolady i orzechy. Lody kręcą się ok. 20-30 minut.
Masę lodową przełożyć do plastikowego pudełka i umieścić w zamrażarce.
Smacznego !
wtorek, 19 maja 2015
Chłodnik z botwinką
Okres letni uprasza się o przygotowanie chłodnika, dlatego u mnie już się pojawił. W mojej rodzinie jednak nigdy nie robiło się chłodnika z botwinką. Tym razem z moim chłopakiem zrobiliśmy chłodnik w jego stylu. Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam !!!
Składniki:
- na wywar:
- na chłodnik
-1 korzeń pietruszki
-2 ząbki czosnku
-sól i pieprz do smaku
Warzywa obrać i zalać ok. 300 ml wody, doprawić i zagotować. Wyjąć warzywa z wody, sam wywar ochłodzić.
-1 pęczek botwinki
-1 ogórek świeży bez miąszu
-1 większy ogórek kiszony + pół słoika wody z ogórków
-5 rzodkiewek
-0,5 l kefiru
-0,3 l jogurtu naturalnego
-1/2 pęczku koperku
-1/2 pęczku szczypiorku
-sól, pieprz
Botwinkę, ogórki, koperek i szczypiorek drobno pokroić, rzodkiewkę zetrzeć na tarce. Wszystko umieścić w garnku zalać kefirem, jogurtem i wystudzonym wywarem, doprawić do smaku.
Można dodać ugotowane jajka, my niestety ich nie mieliśmy więc tym razem było bez :)
Smacznego !
sobota, 16 maja 2015
Curry z kurczakiem
Pasta curry, która została zrobiona przez Panią, która na co dzień zajmuje się kuchnią tajską była tak ostra, że coś niesamowitego. Jednak ta ostrość była tak przyjemna i mleczko kokosowe ją niweluje. Sam kurczak jest miękki, bo go nie smażymy tylko dusimy w mleku z pastą curry i warzywami.
Do tego dodatek ryżu i obiad gotowy.
Składniki:
-słoiczek pasty curry
-2 piersi z kurczaka
-papryka
-1/2 cukinii
-1/2 bakłażana
-pędy bambusa
-fasolka szparagowa
-puszka mleka kokosowego
-czarny mak
-przyprawy (sól, pieprz)
-puszka owoców tropikalnych (najlepiej owoce liczi)
Warzywa skroić w paski, kurczaka w kostkę.
Kurczaka wrzucić na suchą patelnię, chwile podsmażyć, dodać warzywa i pastę curry. Całość zalać mlekiem kokosowym i dusić przez 10-15 minut na średnim ogniu.Ryż ugotować zgodnie ze wskazówkami na opakowaniu.
Ryż ułożyć na talerzu, curry obok, fasolkę ugotowaną również umieścić na talerzu i na wierzch rzucić słodkie owoce tropikalne aby nadały kontrastowego smaku w ostrości curry.Podawać na ciepło.
Smacznego !!!
piątek, 8 maja 2015
Nachosy bez tłuszczu z guacamole
To jest wersja fit dla wszystkich którzy chcą uciąć w jakikolwiek sposób zbędne kalorie. Mi osobiście bardzo smakuje taka wersja, nachosy nie sa przesiąknięte tłuszczem. Guacamole to dosłownie samo awokado (zdrowe tłuszcze) z przyprawami.
Składniki na nachosy:
-tortille (kupione w sklepie)
-sól
-pieprz
-przyprawy wg uznania (proszek chilli, bazylia, słodka papryka)
Tortille należy pociąć nożem na kawałki w kształcie nachosów. Ułożyć na blaszce z papierem do pieczenia.
Przyprawy wymieszać i obsypac nimi nachosy.
Wstawic do piekarnika nagrzanego na 180°C na 10-15 minut do zarumienienia.
Guacamole:
-dojrzałe awokado
-kilka kropel soku z limonki (mozna zastąpić sokiem z cytryny
-sól
-pieprz
Awokado rozgnieść widelcem dodać sok z limonki i przyprawy, wymieszać.
Nie mozna ominąć soku z limonki, bo nie bedzie takiego smaku i awokado po chwili zczarnieje.
English
Nachos:
-tortillas (from shop)
-salt
-pepper
-seasoning (chili powder, basil, sweet pepper)
Cut tortillas into small pieces - nachos shape, put on baking sheet. Mix all seasonings together and sprinkle nachos. Bake in 180°C for 10-15 min till golden.
Guacamole:
-1 soft avocado
-1/4 lime
-salt
-pepper
Smash avocado with fork and add lime, salt and pepper.
środa, 6 maja 2015
Chleb z pestkami słonecznika
Chleb upiekłam na spontanie o 1 w nocy, następnego dnia było święto i wszystkie sklepy były zamknięte, a w mieszkaniu akurat miałam wszystkie potrzebne składniki. Formy do chleba nie mam, w sumie to nie mam żadnej blachy wiec chleb upiekłam w misce... Samo przygotowywanie jest super szybkie, niestety trzeba 2 razy poczekać aż wyrośnie i to zajmuje najwiecej czasu. Wyszedł pyszny, chrupiący z wierzchu i mięciutki w środku.
Składniki na 1 bochenek:
-500 g mąki pszennej
-1/2 szkl. prażonego słonecznika
-3/4 łyżki soli
-1 łyżka suszonej bazyli
-1 łyżka suszonego majeranku
-1,5 łyżki cukru
-13 g drożdży suchych
-550 ml lekko ciepłej wody
Wszystkie składniki i połowę ilości słonecznika wymieszać w misce (nie robimy rozczynu), przykryć reczniczkiem i odstawić w ciepłe miejsce na 20 minut.
W tym czasie powinno trochę urosnąć.
Po tym czasie wymieszać ciasto jeszcze raz. Formę wysmarować masłem - dokładnie !!! Przelozyc ciasto ba wierzch wysypać resztę slonevznika i odstawić na kolejne 20 minut do wyrośnięcia. Piekarnik nagrzać na 220stopni C.
Ciasto powinno całkiem mocno urosnąć.
Wstawic chleb dobpiekarbika i piec ok.50 minut.
Smacznego!
środa, 15 kwietnia 2015
Sernik z mlekiem skondensowanym
Najszybszy i najprostszy sernik jaki kiedykolwiek robiłam. Wyszedł przez przypadek, był ser biały, mleko skondensowane i reszta składników a ja się nudziłam. Jest bardzo delikatny, bez spodu, bez dodatkowych kalorii. Przez to można w nim poczuć puszystość i delikatność. Pyszny z owocami, mogą być świeże lub ze słoika.
Składniki:
-750g sera białego zmielonego
-1 puszka mleka skondensowanego
-3 jajka
-1 łyżka mąki ziemniaczanej
-1 łyżka mąki pszennej
-kilka kropel ekstraktu waniliowego
Wszystkie składniki umieścić w misce i zmiksować do połączenia. Nie przedłużać miksowania aby jej nie napowietrzać. Jeśli będziemy miksować za długo to po upieczeniu w środku będą pęcherzyki powietrza.
Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia, wierzch obłożyć folią aluminową tak, aby podczas pieczenia w kąpieli wodnej woda nie mogła się przedostać do środka.
Przelac ciasto do formy i umieścić blachę w naczyniu żaroodpornym z gorącą wodą. Piec w 150 stopniach bez termoobiegiem przez 60min. Po tym czasie uchylić piekarnik i ostudzić. Wyjąc ciasto i poczekać do całkowitego ostudzenia, można wstawić do lodówki.
Podawać z owocami na zimnono lub na ciepło (podgrzać w mikrofalówce).
Smacznego !
czwartek, 2 kwietnia 2015
10 PZU Półmaraton - moimi oczami/moim ciałem
W ostatnią niedzielę (29.03.2015) wzięłam udział w moim pierwszym w życiu półmaratonie. Jak śledzicie mnie na fb, to wiecie że trochę już biegam (jakieś 5-6 lat). Wiedziałam, że nadejdzie ten dzień na dłuższy bieg masowy. Tak się stało, po przeprowadzce do Warszawy postanowiłam zapisać się na ten półmaraton. W między czasie zaczęłam chodzić na treningi do Orlen Warsaw Marathon do Sklepu Biegacza na powiślu, które odbywają się co niedziele. Fajna grupa ludzi spotyka się co tydzień, jest trener i wykonujemy treningi. Wiec tak na prawdę do półmaratonu zaczęłam przygotowywać się w styczniu tego roku.
Półmaraton --> 21,0975 km
Dzień przed biegiem normalnie pracowałam, wieczorem zjadłam kasze jaglaną i dwa lody. Rano, wstałam na spokojnie się ubrałam, uczesałam i zjadłam dwie łyżki jogurtu naturalnego z miodem. Nie lubię biegać po jedzeniu, wole odczuwać głód niż czuć ciężkość ostatniego posiłku.
Przed biegiem zrobiliśmy grupową rozgrzewkę, ostatnie załatwienie potrzeb i ustawiłam się na linię startu za peace-makerem (inaczej nazywanym zajączkiem) z czasem 1h45min.
Wystartowaliśmy i przez pierwsze 300m był taki ścisk, że nie było możliwości ruszyć się na boki.
Pierwsze załamanie miałam ok. 8km, wcześnie mnie dopadło i trochę się przestraszyłam. Jednak po kolejnym kilometrze było lepiej. Cały czas trzymałając się zajączka z flagą 1h45min zastanawiałam się "PO CO JA TO ROBIE?!?!". Kilka razy zastanawiałam się czy może się nie zatrzymać i przejść trochę, jednak wiedziałam, że jeśli tak zrobię, to później będę miała ogromny problem aby wrócić do biegu. Zacisnęłam zęby i biegłam z tłumem. Kolejny kryzys ok.12km, chęć zejścia z trasy, ale myśl, że biegnie ze mną ok 14 tysięcy ludzi którzy przekroczą linię mety była dobrą motywacją.
I nagle wbiegamy do tunelu, z tego wszystkiego wyjęłam słuchawki z uszu. Odgłos setek tupiących stóp odbijający się od ścian tunelu jest niesamowity.
Krzyki z przodu:
-DAMY RADĘ???
I odpowiedź od reszty
-TAK, DAMY RADĘ!!!
Coś pięknego.
W tym momencie znalazłam chłopaka, który biegł moim tempem, więc go zagadałam i zapytałam się czy biegniemy razem do mety. Odpowiedź była pozytywna.
W momentach zwątpienia on mnie motywował, albo ja jego. Na koniec powiedział mi, że to jest jego 4 półmaraton, ale pierwszy w którym nie przeszedł kilku kilometrów piechotą.
Zajączek z czasem 1h45min gdzieś uciekł... Musiałam zwolnić, nie miałam siły.
Na metę dobiegłam z czasem 1h 53min 11sec.
Ogólnie podsumowując bieg uważam za trudny, wcześnie złapał mnie kryzys i do ostatniego metra musiałam z nim walczyć.
Szczęście jakie poczułam przekraczając linię mety jest nie do opisania. Duma, ulga, radość i zmęczenie.
Zakręciło mi się trochę w głowie, ratownicy podeszli z pytaniem czy dam radę dojść dalej, "Oczywiście, że dam radę :)".
Nie minęło 5 sekund i byłam w ramionach mojego ukochanego. Złapał mnie i zaprowadził po medal.
Minęły 4 dni od biegu, a ja już chce kolejny ! Sport uzależnia :))
na zdjęciu Magda z wiem-co-jem
pakiet startowy
Subskrybuj:
Posty (Atom)









